sobota, 9 kwietnia 2016

Paese dwufazowy płyn do demakijażu oczu. Najlepszy wśród płynów do demakijażu oczu?



Witajcie! Jakiś czas temu na INSTAGRAMIE pokazywałam Wam niewielką paczuszkę, którą otrzymałam na szkoleniu firmy Paese. Wśród kilku produktów znalazł się także dwufazowy płyn do demakijażu oczu. Moje nastawienie do tego typu produktów jest co najmniej niechętne. Nie lubię płynów dwufazowych bo zawsze z nimi jest coś nie tak. Czy w przypadku dwufazy z Paese też tak jest? Zapraszam do dalszej części posta, gdzie dowiecie się, jaką mam opinię na temat tego produktu :-)



Jak zawsze, zacznę od opakowania. Mała, zgrabna buteleczka o pięknej, 'czystej' szacie graficznej. Mnie podoba się bardzo. Butelka jest taka minimalistyczna, taka skromna, ale mimo tego zawiera wszystkie najpotrzebniejsze etykiety. Pojemność opakowania to 100ml. Mało? I tak i nie, ale o tym napiszę później. Mam tylko jedno zastrzeżenie – sposób wydostania płynu z buteleczki pozostawia wiele do życzenia. Gdyby to był zwykły korek na tzw klik, było by wszystko w porządku. Trochę irytujące jest odkręcanie i zakręcanie za każdym razem korka. Zabiera to niepotrzebne sekundy i po czasie staje się irytujące. 
 



Płyn nie posiada absolutnie żadnego zapachu, co uważam za plus. Wiele osób szuka produktów, które nie są perfumowane.
Konsystenjca – taka, jak widać i na zdjęciu i po nazwie – dwufazowa. Ale co mnie zdziwiło najbardziej, nie jest w ogóle tłusta. Na oku nie ma żadnego tłustawego filmu, oczy nie są ani mokre, ani śliskie, ani podrażnione. A po samym użyciu płynu nie widzę jak przez mgłę. Super!


Jeśli spytacie o wydajność płynu to chyba Was nie zaskoczę, ale jak w przypadku każdego płynu dwufazowego – super wydajny nie jest. Mimo tego, że jedyne słuszne użycie tego płynu to oko, nie sprawia to, że będziemy go używać dłużej niż zwykłego płynu micelarnego. Ale plus jest taki, że jak na pojemność 100 ml nie jest tak źle. Używam go od początku lutego i jeszcze coś tam na dnie jest.

No dobra, a jak on się sprawdza? Super się sprawdza! Zmywa makijaż bez problemu. Radzi sobie i z kreską, i z mocnym tuszem. Nie trzeba trzeć powieki, by ją domyć. Wystarczy chwilę potrzymać płatek na powiece i delikatnym ruchem ściągnąć makijaż. Nie robi efektu pandy, nie wysusza okolic oka, nie pozostawia tłustego filmu i nie powoduje wrażenia widzenia przez mgłę. Mam wrażenie, że jest lekko tłusty ale też suchy w swojej konsystencji. Nie umiem Wam tego opisać, ale jest to pierwszy płyn dwufazowy, którego naprawdę przyjemnie się używa.

Podsumowując: dobry płyn, z w miarę fajnym składem, o super ciekawej formule. Robi to, co ma robić, jest przyjemny w użyciu, w miarę wydajny jak na płyn dwufazowy. Mogę śmiało stwierdzić, że jest to jeden z najlepszych płynów dwufazowych z jakimi miałam okazję popracować. Nie mam pojęcia ile kosztuje, ale jeśli lubicie tego typu płyny, albo używacie produktów do makijażu ciężkich do zmycia – serdecznie Wam polecam ten płyn.


Miałyście ten płyn dwufazowy? A może w ogóle nie używacie i nie lubicie tego typu płynów? Czekam na Wasze opinie w komentarzach!
Buziaki! :*


7 komentarzy:

  1. Mam podobnie wyglądający płyn do demakijażu oczu od Clarins i jestem nim zachwycona :) Z Paese miałam na razie do czynienia tylko z kolorówką i olejem jojoba :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja do demakijażu wolę mleczka. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyznam, że nie przepadam za płynami dwufazowymi. Po prostu jeszcze nigdy nie trafiłam na taki, który by mi odpowiadał, ale jak sama napisałaś, można się mile zaskoczyć.

    OdpowiedzUsuń
  4. Osobiście wole używać płynów micelarnych :) Pozdrawiam.

    www.avantvous.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja jestem wierna płynom micelarnym z biedronki :) Pozdrawiam i zapraszam do siebie ♥ Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  6. co myślisz o stosowaniu go do kosmetyków wodoodpornych?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daje sobie radę i z wodoodpornym tuszem i z mocną kreską. :-)

      Usuń