wtorek, 5 lipca 2016

Jak poprawnie zrobić hybrydy, by cieszyć się idealnymi paznokciami 3 tygodnie? Moje rady i wskazówki.


Semilac 027 Intense Red.

Od jakiegoś czasu większość kobiet ma na paznokciach hybrydę. Kiedyś był szał na zwykłe lakiery, potem tipsy, żele, akryle, a dziś lakiery hybrydowe goszczą na naszych kobiecych dłoniach. Co jest najfajniejsze w takim manicure? Że jest prosty w wykonaniu i każda z nas może zrobić go sobie sama. No tak, siedzisz w necie, szukasz inspiracji, oglądasz różne połączenia kolorystyczne i zastanawiasz się, jak te wszystkie kobiety robią tak piękne paznokcie, podczas gdy Tobie coś nie wychodzi? Postaram się w kilku punktach wytknąć najczęstsze błędy podczas wykonywania manicure hybrydowego. Jesteście ciekawe? To lecimy dalej!




ŹLE PRZYGOTOWANA PŁYTKA PAZNOCKIA.
Zbyt mocne zmatowienie powoduje osłabienie paznokcia,. Staje się miękki, cienki i niestety podatny na złamania i wyginanie się. (W ramach ciekawostki powiem Wam że mniej więcej w połowie paznokieć jest martwy i nic nie jest w stanie go wzmocnić. Najlepsza odżywka i kuracja wzmacniająca to dać paznokciom po prostu odrosnąć.) Zbyt słabe zmatowienie paznokcia, lub całkowity jego brak spowoduje, że hybryda niestety nie będzie miała do czego się przyczepić i szybko odejdzie z paznokcia. Ponad to pamiętajcie, że to matowienia służą bloczki, a nie pilniczki! A całą sztuczka przygotowania paznokcia polega na tym, by zdjąć z niego cały naturalny połysk.

Semilac 008 Intesive Pink.

ZA GRUBE WARSTWY LAKIERU.
Czasem zdarza się, że lakier nie kryje w zadowalający nas sposób. Aby poprawić krycie nakładamy wtedy grubszą warstwę. Wkładamy paznokcie do lampy, wyciągamy i zonk! Albo lakier się pomarszczy, albo nie utwardzi w całości. Ja mam trzy sposoby na mniej kryjące lakiery. Albo nakładam je w kilku cienkich warstwach, co oczywiście zajmuje nieco więcej czasu, albo aplikuję kolor na białą bazę, albo nakładam cienką warstwę, utwardzam dosłownie chwilę w lampie, by lakier „złapał”, maluję dalej i utwardzam. To także świetny sposób na bardzo rzadkie i spływające na skórki lakiery.

Semilac 097 Indian Roses + syrenka Indigo.

ZALEWANIE SKÓREK.
To największy błąd osób, które początkują, nie mają wprawy albo wyobraźni do malowania paznokci. Wiadome jest, że pod lakier, który zaleje skórkę dostanie się powietrze, a to skutkuje odchodzeniem lakieru od płytki paznokcia. Dlatego najlepiej jest nakładać lakier zaczynając od środka paznokcia, by po bokach została jak najmniejsza jego ilość. A przy wale paznokcia? Jeśli nie mamy wprawy najlepiej zostawić milimetr lub dwa wolnego miejsca. Trudno, może nie będzie wyglądać to mega estetycznie, ale z czasem dojdziemy do wprawy. Przecież ćwiczenie czyni mistrza!

Semilac 117 Yellow Sphinx + syrenka Indigo.

ODRYWANIE HYBRYDY Z PAZNOKCI.
Auć! Na samą myśl bolą mnie paznokcie i chce mi się płakać. To jedna z najgorszych rzeczy, jakie możecie robić podczas noszenia hybryd! I przyczyna tego, że wiele osób mówi, że hybryda niszczy paznokcie! Nieprawda. Ja hybrydę noszę bez przerwy już od roku. I mam takie paznokcie, jakie miałam zanim zaczęłam je robić. Prawidłowe piłowanie i prawidłowe ściąganie nie zniszczą płytki. Pamiętajcie, hybrydę ściąga się specjalnym zmywaczem, acetonem bądź delikatnie piłuje, ale to raczej zostawcie osobom wprawionym. Jeśli chcecie post o ściąganiu hybrydy dajcie znać ;-)

Semilac 131 Lovely Mickey + syrenka Indigo i Naklejka wodna.

NIEWYSTARCZAJĄCY CZAS NAŚWIETLANIA.
Wiem, wiem, że są różne lampy i różny czas naświetlania w zależności od firmy. Jedne potrzebują dwóch minut, inne minutę a jeszcze inne raptem 30 sekund. Najlepiej zapoznać się z instrukcją producenta i wziąć pod uwagę to, że im ciemniejszy lakier tym więcej pigmentu, więc co za tym idzie światło ciężej przenika w głąb lakieru i słabiej go utwardza. Także pamiętajcie o obserwacji paznokci, cienkich warstwach lakieru i zapoznaniu się z instrukcją producenta.


BRAK APLIKACJI BAZY.
Nie raz spotkałam się z paniami, które aplikują kolor i top i mówią, że to im wystarcza. Jeśli im się to trzyma to ok, nie mam zastrzeżeń. Ale baza oprócz tego, że przedłuża trwałość naszego lakieru to dodatkowo zabezpiecza płytkę przez uszkodzeniem paznokcia. Pamiętajmy, że po to jest baza, by jej używać. Szanujmy swoje paznokcie.

Semilac 016 Grunge.

KONTAKT LAKIERÓW ZE SKÓRĄ.
Ileż ja się już nasłuchałam na temat uczuleń. Na szczęście żadna z moich klientek nie dostała uczulenia. Ja mam inną teorię na temat uczuleń. Może faktycznie zdarza się, że sam kontakt z hybrydą uczula, ale są osoby, które uczula nawet zwykły lakier do paznokci. I wiecie co? Wystarczy, że aplikują go w taki sposób, by lakier miał kontakt jedynie z płytką paznokcia, a nie ze skórą. I tak samo jest z hybrydą. Wiele osób mówi, że baza uczula, że lakier uczula. Oczywiście jest to możliwe. Ale zaczęłabym od ostrożnej aplikacji bez kontaktu lakieru, czy bazy ze skórą. Może pomoże :-)

Semilac 001 Strong White + Syrenka Indigo.

Na koniec jeszcze kilka zdjęć hybryd.

Semilac 138 Perfect Nude.
Semilac 032 Biscuit, 003 Sweet Pink, 008 Intensive Pink.
Indigo Bim Bam Bom
Semilac 000 Lazure Dream, 001 Strong white + syrenka no name.
Semilac 049 Intense Pink.
Ness 7522 Nieśmiała mięta + syrenka Indigo + naklejka wodna.

To są takie moje małe rady odnośnie robienia manicure hybrydowego. Jeśli o czymś zapomniałam, a Wy macie coś do dodania, chętnie przeczytam Wasze sposoby na udane hybrydy.
Napisałam kilka rzeczy, które są dość kontrowersyjne i wiem, że wywołam burzę swoją wypowiedzią, niemniej jednak proszę o kulturalną dyskusję.
Czekam na Wasze komentarze!
Buziaki ! :*


10 komentarzy:

  1. Nie zgodzę sie do Twojej opinii na temat uczulen. Widać że nie wiesz o czym piszesz. Uczulenie może być nie tylko kontaktowe Ale takze spowodowane przez opary lakieru. I nie oszukujmy się hybryda jest świetna Ale ma wiecej substancji szkodliwych niz zwykły lakier do paznokci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem wiem, o czym mówię. Specjalnie nie wchodziłam głębiej w temat uczuleń, bo jest dość obszerny. Podpunkt, w którym poruszyłam temat uczuleń brzmiał "kontakt hybrydy ze skórą" i w tym aspekcie się wypowiadam. Nie mówię, że hybryda nie uczula, ani nie mówię, że opary nie uczulają bo to sie zdarza.
      Więcej luzu życzę i zanim ocenisz, że ktoś nie ma pojęcia o czym pisze, dwa razy pomyśl.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  2. Niestety hybrydy potrafią mocno uczulić i tak się stało u mojej mamy teraz od ponad miesiąc doprowadza płytkę do porządku. Dobrze wykonany zabieg od podstaw to najważniejsza rzecz :)

    zaczarowana-oczarowana.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście na nie twierdzę, że nie uczulają. Owszem to się zdarza. Dlatego im uważniej robiona hybryda tym mniejsze ryzyko.
      Mam nadzieję, że Twoja mama upora się z uczuleniem :)

      Usuń
  3. Bardzo dobry tekst. Brawo ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. świetny post, na pewno wielu dziewczynom, które nie były na szkoleniach bardzo sie przyda!
    PS. semilac indian roses - mój ulubeniec! zwłaszcza z matowym wykończeniem :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja się nabawilam onycholizy przez hybrydy...

    OdpowiedzUsuń
  6. oooo, ale przepiękne :) ja przez ciąglą pracę nie mogę sprawić sobię takich cudowności :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Pomocny wpis:) Napisz coś więcej o tym usuwaniu hybryd;)

    OdpowiedzUsuń
  8. też mam teraz miętę i syrenkę z indigo na paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń