wtorek, 19 listopada 2013

Pędzel Real Techniques. Nowość!

Hej Kochane, witam Was baaaardzol gorąco w ten jakże chłodny dzień!
Dziś mam dla Was małe 'przechwałki' tego, co trafiło dziś trafiło w moje ręce :) Cieszę się, jak dziecko, buzia mi się śmieje, zaraz dowiecie się dlaczego :)

Otóż, w moim mieście otworzono sklep, który odkryłam jakimś dziwnym trafem na facebooku :)
Jest to sklep z kosmetykami i akcesoriami, które zazwyczaj można kupić w drogeriach internetowych. Jako, że jestem osobą, która nie zbyt lubi kupować przez internet (bo lubię sobie przed zakupem podotykać :)) postanowiłam, że 'nawiedzę' ten sklep koniecznie! 
Byłam!
Niewielki sklepik, z mnóstwem ciekawych kosmetyków, idealna przestrzeń dla kobiety, no i różowy kolor, jako motyw przewodni sklepu. Czegóż chcieć więcej?
Dobrze, że postanowiłam sobie, że koniec z zakupami w tym miesiącu bo pewnie wyszłabym stamtąd z połową asortymentu. A ja, jako zakupoholiczka z pustymi rękoma wyjść nie mogłam.
I moim  łupem padł pędzel Real Techniques by Samantha Chapman a dokładniej Stippling Brush. 
Za całe, uwaga, uwaga!!! 23,50!!


Kocham ten sklep i jeżeli jesteście z Zamościa lub okolic, serdecznie Wam ten sklep polecam! 
Myślę, że w przypływie gotówki pojawi się większy haul z tego oto sklepu :) 
Sklep nazywa się COSMO i mieści się w Zamościu przy ulicy Kmicica 9. 
Serdecznie pozdrawiam właścicielki sklepu, które kuszą niesamowicie swoimi produktami na Facebooku.








Na pewno za jakiś czas pojawi się recenzja tego pędzla. Ale już czuję ze jest super fajny :)

Macie ten pędzel? Słyszałyście o nim?
Czekam na Wasze opinie!

Pozdrawiam :*

poniedziałek, 18 listopada 2013

Makijaz złoto z burgundem!

Witajcie!
Po tak ciepłym przyjęciu ostatniego makijażu postanowiłam 'zmajstrować' coś dla Was :)
Nie spodziewałam się, że mój makijaż tak Wam się spodoba. Co prawda mam wykształcenie kierunkowe ale w większości uczyłam się wszystkiego sama, więc tym bardziej się cieszę, że moje prace się komuś podobają!
YOU MADE MY DAY!
 


Dziś makijaż złoto, właściwie żółtawo - burgundowy.
Mam nadzieję, że Wam się sposoba :)



 Lista użytych kosmetyków:
Podkład - Revlon 250
Cienie - NYC, Next
Czarna kredka - Mariza
Tusz do rzęs - Maybelline the collosal volume
Bronzer - kuleczki rozświetlające ciemne Mariza
Usta - Błyszczyk Mariza






Mam nadzieję, że Wam się podoba :)
Zapraszam do komentowania i obserwowania bloga, by być na bieżąco :)
Całuję gorąco! :*:*


środa, 13 listopada 2013

Makijaż dzienny z akcentem na usta!

Witajcie!
Dziś znów makijaż!
Tym razem nic wyrafinowanego, nic trudnego i nic zaskakującego, ot zwykły dzienny makijaż. Ale, ale! akcent w makijażu musi być! Dziś padło na usta i mocny odcień fuksjo różu. Nie byłabym sobą, gdyby mój make up był totalnie 'no make up'. A, że dziś miałam lenia i oczy są neutralne - usta są nieco mocniejsze :-)
Zapraszam do oglądania zdjęć.


 Lista użytych kosmetyków:
Podkład Revlon Colorstay250 fresh beige
Korektor Mariza rozświetlający korektor pod oczy jasny beż
Cienie: Mariza głęboka czerń, Inglot 330M
Tusz - Mariza
Bronzer - Mariza kuleczki rozświetlające ciemne
Rozswietlacz - Editt 
Usta - Kendo kredka do warg nr 22.



A tutaj macie okazję zobaczyć cienio-pudro-różo-rozświetlacz w akcji :-)






Mam nadzieję, że Wam się podoba.
Zapraszam do komentowania!

wtorek, 12 listopada 2013

Wykończeni ostatnich dni :)

Witajcie!
Dziś pokażę Wam produkty, które udało mi się zużyć w ciągu ostatnich tygodni :)
Nie ma tego zbyt dużo ponieważ nie zawsze pamiętałam, by odłożyć puste opakowanie do odpowiedniego pudełka. Ale obiecuję poprawę i w przyszłości postaram się być bardziej sumienna :)

Zaczynamy!

Na pierwszy rzut prezent, jaki dostałam przy zakupie tuszu maybelline. Jest to płyn do demakijażu oczu z firmy Cils. Podejrzewam, że to produkt firmy Maybelline. 
Nie wiem, czy w ogóle warto wspominać o tym produkcie. Słabo zmywał makijaż, nie dawał sobie rady z mocniejszym makijażem, nie mówiąc o kreskach linerem. Dodatkowo przesuszał delikatną skórę wokół oczu. Nie mam pojęcia, czy można go kupić, ale jak się na niego natkniecie - nie polecam.

 

 Kolejnym produktem, jaki zużyłam, był peeling cukrowy do ciała z Marizy. Pochodzi z linii Spa. 
Naprawdę świetny produkt. Pięknie pachniał brzoskwiniami, dawno nie wąchałam produktu, który by tak pięknie pachniał.
Pojemność standardowa - 200ml. Opakowanie zakręcane. Cena ok 20zł.
Ale to, co jest najważniejsze to to, jak świetnie ścierał skórę i to, co robił później. Drobinki ścierające nie były najdelikatniejsze, ale też nie były zbytnio ostre. Świetnie ścierał martwy naskórek a po zmyciu go z ciała zostawiał idealnie nawilżoną skórę. Nie trzeba było używać balsamu, których nienawidzę używać, więc dla mnie idealnie :)
 Na pewno kupię ponownie! 


Maseczka do włosów Biovax, L'Biotica. 
Tego produktu chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. Znany kosmetyk w całym internecie.
Jest to jedyny produkt, do którego regularnie wracam i jedyny, który służy moim gęstym włosom (dajcie znać, czy chcecie post o moich włosach) i daje w ogóle jakikolwiek efekt. Bardzo wydajna, mimo, że wcale jej nie oszczędzałam.
Cena ok 20zł.
 Produkt który na pewno kupię ponownie!


Zostając przy tej samej firmie zużyłam także odżywkę do rzęs, a w zasadzie regenerujący krem do rzęs L'Biotica. Odżywka ogromna! Wystarczyła mi na naprawdę długo. Używałam na noc prawie (!) codziennie. Daje efekty lepsze moim zdaniem od odżywek za 200 czy 300zł i przekonały się o tym moje koleżanki, które skioczyły od razu na głęboką wodę kupując drogie odżywki z myślą o tym, że będą dobre.  Ja najpierw testuję tanie rzeczy, by po prostu nie przepłacać.
Wracając do odżywki: trochę trudna aplikacja, ale można się do niej przyzwyczaić a poza tym same ochy i achy!
Cena mniej niż 15zł i na pewno kupię ją ponownie! 


Ostatnia już rzecz, pomadka Celia odcien 606. W zasadzie trochę pomadko błyszczyk. I znów produkt, który jest znany w całym internecie.
Idealna na co dzień, pięknie się błyszczy, utrzymuje się w miarę długo, nie wysusza ust, wygląda naturalnie. 
Trochę oszukuję, bo nie zużyłam jej jeszcze do końca, ale pokazuję ją teraz ponieważ za chwilkę będę 'wydłubywać' z opakowania, bo na pewno wiecie, że w środku jest jeszcze mnóstwo produktu!
Kosztuje ok. 10zł



  Mam nadzieję, że dotrwałyście do końca.
Dajcie znać, czy używałyście tych produktów i co o nich myślicie.
Zapraszam do komentowania!
Pozdrawiam :*

poniedziałek, 11 listopada 2013

TAG - Moje odpowiedzi!

Witajcie!
Dzisiaj pierwszy TAG na moim blogu!
Zostałam po raz pierwszy otagowana (szok!), przez BlackSherryLady.


"Nominacja do Libster Blog Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę". Jest przyznawana dla blogerów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób ( informujesz o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował".

Nad moimi odpowiedziami nie będę się długo zastanawiała, odpowiem spontanicznie, to, co przyjdzie mi akurat do głowy :)
Zaczynamy!


1. Ile czasu poświęcasz swojemu blogowi i odwiedzaniu innych w ciągu dnia?

Zdecydowanie mniej, niż bym tego chciała :) Poznaję tyle wspaniałych osób, czytam bardzo interesujące posty... Świat blogosfery jest niesamowicie wciągający i jakbym mogła poświęcałabym blogowaniu każdą wolną chwilę (na spółkę z robieniem zakupów oczywiście :))

2. Pies czy kot?

Mam kota i psa. Ale zdecydowanie wolę psy :)

3. Szminka czy błyszczyk?

Błyszczyk! Najlepszy przyjaciel kobiety, zaraz po diamentach, moim zdaniem :)

4. Jakie jest Twoje największe spełnione marzenie?

Rozpoczęcie mojego wymarzonego kierunku studiów na wymarzonej uczelni :)
Marzenia się spełniają, pamiętajcie o tym!

 5. Jaki kosmetyk zabrałabyś na bezludną wyspę?

Zakładam, że to byłaby wyspa w ciepłych rejonach świata, a że byłaby bezludna i nie miałabym dla kogo ładnie wyglądać to tylko filtr, żebym nie wyglądała jak skwarka :D

 6. Mogłabyś się opisać w 5 słowach?

Szczera, wredna, marzycielka, optymistka, zakochana.

7. Ile miesięcznie przeznaczasz na kosmetyki?

Mój portfel płacze... Ciężko wyciągnąć średnią miesięczna. Czasem kilka złoty a czasem... Zdecydowanie za dużo :D

8. Jaki jest Twój największy urodowy grzech?
 Ja nie grzeszę, grzeczna jestem! :P
Ale gdybym miała konkretnie odpowiedzieć, to moim grzechem jest zbyt mała dbałość o moje biedne, suche, farbowane włosy...

9. Jaki jest twój ulubiony tusz do rzęs?

Ostatnio Maybelline The Collosal Volume Express.

10. Czy jest jakiś kosmetyk, do którego zawsze wracasz? Jaki?

Rzadko wracam, do kosmetyków, bo bardzo lubię nowości. Ale najczęściej wracam do odżywki do włosów Biowax. Jest to chyba jedyny kosmetyk, który kupuję regularnie...

11. Spódnica czy spodnie?

Zdecydowanie spodnie. A w lecie sukienka!


Mam nadzieję, że Was nie zanudziłam odpowiedziami i dowiedziałyście się o mnie czegoś, czego jeszcze nie wiecie :)

Do zabawy zapraszam:

A oto moje pytania dla Was:

1. Jaki jest Twój najdroższy kosmetyk?
2. Czym dla Ciebie jest szczęście?
3. Szpilki czy trampki?
4. Jaki jest Twój wymarzony zawód?
5. Rower czy samochód?
6. Co sądzisz o operacjach plastycznych
7. Masz milion złotych, co z nimi robisz?
8. Jaki jest Twój ulubiony trik kosmetyczny?
9. Twój ulubiony zapach to...
10. Odważyłabyś się skoczyć na bungee?
11. Czego spodziewałaś się po pisaniu bloga?

Pytania różne ale mam nadzieję że ciekawe. 
Zapraszam Was do zabawy!

środa, 6 listopada 2013

Nieplanowane nowości ;-)


Witajcie!
Dziś przedstawię Wam absolutnie nieplanowane nowości w mojej kosmetyczce. Jak zwykle nie mogę przejść obojętnie obok kosmetyków...
Myślę, że ja kiedyś wyląduję na jakiejś terapii - 'Dzień dobry, jestem Alienka, jestem kosmetykoholiczką' Haha :)
Do rzeczy!
Dzisiejszymi nowościami są róż i rozświetlaczo-różo-cienio-puder. :)
Pierwszy z nich zakupiony w rossmanie za dosłownie 4 zł. Była to cena na pożegnanie. Nie wiem tylko czy Lovely wycofuje te opakowania czy w ogóle te produkty?
Róż, jak obiecuje nam producent - mineralny, z Lovely w odcieniu tempting rose, czyli różowy róż zapakowany w fajny kartonik z puszkiem w środku.
Obiecanki producenta, że róż ten jest mineralny nieco mnie śmieszą, bo wydaje mi się, że minerałów w tym produkcie nie uraczymy...
Nigdy nie miałam różu z tej firmy i kiedy już go dokładnie i solidnie wytestuję dam Wam znać, jak się spisuje, także spodziewajcie się recenzji. Ale ale spokojnie! Nie pojawi się ona zbyt szybko, także cierpliwości ;-)





Drugim zakupem jest, jak już wcześniej wspomniałam rozświetlaczo-różo-cienio-puder z firmy Editt cosmetics. Dlaczego tak nazywam ten produkt?
Róz - ze względu na kolor.
Rozświetlacz - wygląd i wykończenie
Cień - tak jest napisane na spodzie opakowania
Puder - a to jest napisane na przodzie opakowania :D

Produkt wypiekany, ogromny, bo aż 10g, świetnie napigmentowany. Koszt ok 8 zł.
Recencję tego produktu też zamieszczę na blogu, gdyż z takim kosmetykiem tej firmy nie miałam okazji współpracować. Myślę, że może być za różowy na rozświetlacz a za bardzo błyszczący na róż. Zobaczymy co z tego wyniknie i na pewno dam Wam znać co myślę na jego temat :)



Ciężko było uchwycić kolor i blask. W rzeczywistości jest różowy, a złoty poblask na zdjęciu to wina sztucznego oświetlenia.

Co sądzicie o nowościach? Używałyście?
Zapraszam do komentowania i odwiedzania facebooka, by być na bieżąco :)

Pozdrawiam!