poniedziałek, 15 lutego 2016

Bania Agafii, Maska do twarzy fitoaktywna - multinawilżenie. Rosyjskie kosmetyki w natarciu!



Jak już zapewne wiecie, jestem posiadaczką suchej skóry. Jeśli w moje posiadanie może wejść coś, co poprawi stan jej nawilżenia to od razu jestem na tak. Jeśli jest to kosmetyk naturalny, to jestem jeszcze bardziej na tak. A jeśli ten kosmetyk kosztuje całe 9,99 to jestem już całkowicie kupiona. O czym będę dzisiaj opowiadać? Bania Agafii, maska do twarzy fitoaktywna – multinwilżenie. Oto cudo, które zawładnęło moim sercem od pierwszego użycia. A dlaczego?




Opakowanie jest super! 100 ml maseczki za 10zł to dla mnie wyjście nie do zastąpienia. Nie lubię jednorazowych maseczek i staram się ich unikać. Denerwuje mnie rozrywanie saszetki. A jeszcze bardziej wkurza mnie fakt pozostawienia połowy maseczki na drugą aplikację, bo nie oszukujmy się, niejedna z nas tak właśnie robi. Rozwiązanie problemu w mojej maseczce marzeń podoba mi się bardzo. Miękka saszetka, przypominająca mi nieco opakowania ketchupu z Ukrainy :) Łatwo odkręcić, łatwo wydobyć maseczkę ze środka. I nie mam problemu z tym, że maseczka mi wyschnie zanim użyję jej po raz kolejny. Super pomysł!

To, jak pachnie ta maseczka to jakiś obłęd. Chciałabym Wam zapakować w plik rar. i wysłać pocztą. Czasami żałuję, że nie mogę pokazywać Wam zapachów kosmetyków. Maseczka pachnie truskawką, poziomką, jagodą. Pachnie pięknie i owocowo. Mega zapach!


Konsystencja maseczki jest początkowo dosyć gęsta. Po nałożeniu na skórę, kiedy maska złapie trochę temperatury robi się nieco rzadsza ale nie spływa z twarzy.

Nakładam ją oczywiście palcami. Czuć delikatne drobinki – jakby pestki jakichś owoców? Po chwili czuć na twarzy przyjemne ciepło, które po sekundzie ustaje. Trzymam maseczkę tak, jak podano w przepisie czyli całe 10 minut i zmywam ciepłą wodą. Maseczkę stosuję maksymalnie 3 razy w tygodniu po wieczornym demakijażu.



Po całym zabiegu czuć, że skóra stała się miękka, miła w dotyku, hiper mocno nawilżona. Jeszcze żadna maseczka nie zrobiła mojej skórze twarzy tak dobrze :) Jeśli moja skóra mogłaby mówić, na pewno wręczyłaby Oskara temu kosmetykowi.

Jeśli jesteście fankami naturalnych składów, przyjemnego stosowania i w końcu idealnego wywiązania się producenta z obietnic to jest to produkt właśnie dla Was! Jeśli macie suchą skórę tak, jak ja to na pewno ta maseczka Was zachwyci.
Co więcej, w ofercie firmy jest ogromny wybór maseczek i na pewno jeszcze niejedna trafi w moje ręce.

Miałyście coś z rosyjskich kosmetyków? Może chcecie polecić coś, co jest równie skuteczne, jak maseczka nawilżająca? Czekam na Wasze propozycje!
Buziaki ! :*


14 komentarzy:

  1. Hiper mocne nawilżenie to coś dla mnie :)

    Kochana klikniesz w linki w najnowszym poście :
    http://rzetelne-recenzje.blogspot.com/2016/02/stylizacja-z-shein-torebka-z-fredzlami.html
    Z góry dziękuję ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się nie zastanawiaj i kupuj, bo cena i jakość są piekielnie dobre :)

      Usuń
  2. Super, no to jestem na nią zdecydowana :D Mam taką maseczkę oczyszczającą z glinką, ta dołączy do kolekcji :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam maseczkę z tej serii z miętą, mega orzeźwiająca. Cudownie pachnie, na prawdę orzeźwia, zwłaszcza po nieprzespanej nocy, lub alkoholowej imprezie, gdy na drugi dzień chcemy wynagrodzić naszej skórze balangę do białego rana. Polecam! i na pewno zaopatrzę się w inne maseczki z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę spróbować maseczek :) bo produkty do włosów sprawdzają się u mnie średnio

    OdpowiedzUsuń
  5. Byłam sceptycznie nastawiona do kosmetyków rosyjskich do czasu aż wypróbowałam je na sobie. Uwielbiam :) Z ogromną przyjemnością wypróbuję tą maskę, bo mojej cerze przyda się teraz spora dawka nawilżenia. Serdecznie polecam maskę odmładzającą na mleku łosia, moja aktualna ulubienica :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Te maseczki przez wiele dziewczyn zostały okrzyknięte najlepszymi spośród wszystkich, które miały okazję używać.
    Super, że jesteś z nich zadowolona! :)

    OdpowiedzUsuń